Mosorny Groń pełen jesiennych barw, niebieskim szlakiem z Zawoi Mosorne

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie img_20191001_211112_195.jpg

Jesień, zwłaszcza ta wczesna, to moja ulubiona roku w górach. Liście drzew nabierają pięknych kolorów, a powietrze w te pogodne dni jest takie przejrzyste, że cudownie podziwia się górskie panoramy. I co ważne, nie jest już tak gorąco, nie ma też ryzyka burzy.

Dziś spróbuję Was przekonać, że jesień to świetna pora, by odwiedzić Beskid Żywiecki i wspiąć się na Mosorny Groń. Robiłam to, pisząc chociażby o wycieczce na Halę Rycerzową. Zrobię raz kolejny, bo jesień w Żywieckim jest bajkowa.

Z Mosornego Gronia fantastycznie widać Babią Górę, a na jego północno-zachodnich stokach w lesie znajduje się jeden z najwyższych w całych Beskidach wodospad. Czy to Was zachęca? Jeśli tak, to zaczynajmy ten spacer!

Szlak niebieski: trasa Zawoja Mosorne- Mosorny Groń

Samochód można zaparkować w Zawoi Mosorne. Jadąc do końca asfaltową drogą trafimy na parking. Stąd już niebieskim szlakiem wyruszamy na szczyt. Według mapy czas przejścia to ok. 1 godz. 20 min. Idąc z dzieckiem trzeba się liczyć, że ten czas się wydłuży. Większa część trasy wiedzie przez las. Dopiero w okolicach szczytu wyłaniają się ładne panoramy. W drodze na szczyt minęliśmy zejście do wodospadu, ale podziwianie go zostawiliśmy na drogę powrotną.

Droga na szczyt jest stroma. Jeśli zatem idziecie z dziećmi, to musicie liczyć się z tym, że te najmłodsze będzie trzeba przenieść przez sporą część trasy w nosidle. Widoki na górze wynagrodzą Wam trud podejścia.

Na szczycie liczącym 1047 metrów znajduje się górna stacja kolei linowej, którą też możecie tutaj dotrzeć. A wiecie skąd wzięła się nazwa Mosorny Groń? Ma pasterski rodowód – wzięła się od mosoru – drewnianego naczynia wykonanego z samorodnego kawałka pnia drzewa z otworem oblanym masą drzewną, zaopatrzonym w wprawione dno oraz uchwyt. Drugi człon „groń” także jest pochodzenia wołoskiego (grui). To nazwa określająca wzniosły brzeg rzeki.

W drodze powrotnej odbiliśmy, by zobaczyć Wodospad na Mosornym Potoku. Jest tworem naturalnym, ma wysokość 8 metrów, a woda spływa z pionowego progu zbudowanego z warstw fliszu karpackiego. Robi ogromne wrażenie. Schodzi się do niego stromym zejściem, po schodach, które mają drewniane balustrady. Gdy jest mokro warto zachować ostrożność, by się nie poślizgnąć. Warto na chwilę tutaj zboczyć. Jeśli jesteście w Zawoi, a nie macie wiele czasu, by wejść na Mosorny Groń, to możecie zawsze wybrać się chociaż nad wodospad.

Mam nadzieję, że przekonałam Was do jesiennego spaceru w zachodniej części Pasma Policy. Ja z pewnością tutaj jeszcze wrócę, choć pewnie zahaczając jeszcze o Cyl Hali Śmietanowej, Policę i Halę Kucałową, na której kiedyś szukałam oznak wiosny.

Do zobaczenia na szlaku!

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s