Grodzisko czarnym szlakiem z Dąbia

IMG_0337[1]Jeśli szukacie miejsca na wyprawę, w którym na szlaku praktycznie nie ma turystów, trasa wiedzie przez malowniczy las, w którym nieustannie słychać śpiew ptaków, to koniecznie dodajcie Grodzisko do listy Waszych wypraw. Jeszcze nigdy nie byłam na tak mało ruchliwym szlaku, jak ten. I powiem Wam, że to duży walor tego miejsca.

Trasę rozpoczęliśmy w Dąbiu. Tutaj zaczyna się czarny szlak.

Grodzisko

Dużym minusem jest to, że nie ma żadnego parkingu przy wejściu na szlak. Zaparkowaliśmy nieopodal, ale wcześniej zapytaliśmy mieszkańców, gdzie można zostawić samochód tak, by nikomu nie przeszkadzał.

Wejście na Grodzisko od tej strony okazało się na początku dość nieprzyjemne. Poprzedniego dnia padał deszcz i było spore błoto. Kawałek dalej było już lepiej, choć większą część trasy szliśmy nie samym szlakiem, a leśną ścieżką tuż obok. Po dość stromym i błotnistym początku, zrobiło się łagodniej.

Grodzisko może i nie jest wysokim szczytem, bo liczy 618 m., ale dość wybitnym. Ma sporo stromych podejść, zwłaszcza w pobliżu wierzchołka. Nie mniej jednak, nawet nasza dwuletnia córka większą część trasy pokonała na własnych nóżkach. Droga na Grodzisko wiedzie praktycznie cały czas przez las. Na łączeniu szlaków (niebieskiego z czarnym), czyli skrzyżowaniu pod Grodziskiem jest piękne miejsce widokowe, natomiast pozostałą część trasy pokonuje się w cieniu drzew. W upalny i słoneczny dzień jest do ogromnym plusem.

Szczyt jest również zalesiony i nie można z niego podziwiać malowniczej panoramy na Beskid Wyspowy, ale…. znajdują się na nim resztki dawnego grodziska o owalnym kształcie, które otacza rów. Już przed I wojną światową prowadzono tu badania archeologiczne. Stwierdzono, że istniało tutaj grodzisko już w czasach kultury łużyckiej. Zamieszkiwali je Celtowie.

Stworzyło ono podstawy do rozwoju grodu w Szczyrzycu. Znaleziono tu broń, narzędzia, i naczynia gliniane pochodzące z V w p.n.e. W czasach pierwszych Piastów wzniesiono na jego miejscu zamek szczyrzycki, będący jedną z najpotężniejszych budowli obronnych ówczesnej Ziemi Krakowskiej.

Mury układane były z kamienia bez użycia zaprawy murarskiej. Spalony został w drugiej połowie XIII w. podczas najazdu Tatarów na Polskę (prawdopodobnie w 1287 r.). Później już nie został odbudowany. Dostrzec można jeszcze wały obronne i fosy (obecnie są to tylko pokryte glebą i porośnięte lasem spiętrzenia terenu) oraz resztki bramy. Wewnątrz ruin dawnego zamku znajduje się także symboliczny grób partyzantów AK z czasów II wojny światowej.

Żródło: PTTK 

Szczerze Wam powiem, że na takim wzniesieniu jeszcze nie byłam. Zarośnięte, zakopane mury zamku, fosy… to wszystko sprawia, że Grodzisko (teraz już wiecie skąd pochodzi nazwa) ma niesamowity klimat. Jest tam też przecudne drzewo z dziuplami, jakiego jeszcze nie widziałam, a jakie zachwyci małych wędrowców.

Jeśli zechcecie wydłużyć trasę, którą ja pokonałam to polecam Wam zacząć wyprawę, czarnym szlakiem, ale z Podkamienia przez Cublą Górę, by zobaczyć po drodze Diabli Kamień 😉 My z pewnością jeszcze wrócimy na Grodzisko właśnie tym szlakiem.

Póki, co ze względu na naszą dwuletnią kompankę wypraw wybieramy krótkie trasy, które stopniowo wydłużamy. Kiedy moja córka była młodsza, długość szlaku w zasadzie nie miała takiego znaczenia, zależała głównie od mojej kondycji. Teraz kiedy coraz mniej czasu spędza w nosidle, staram się wybierać krótsze trasy. Widzimy, że bardzo cieszy ją to wspólne wędrowanie, szczególnie, gdy idzie sama. Oczywiście, to się wiąże z tym, że pokonujemy trasę dłużej, bo tempo jest wolniejsze, ale też dlatego…. że w lasach wiele jest urokliwych patyków, a to przecież najlepsza zabawka 😀 Najczęściej w nosidle córka spędza już drogę powrotną.

Podsumowując, Grodzisko jest szczytem, który zdecydowanie wyróżnia się na tle okolicznych. Po pierwsze ze względu na swoją historię i pozostałości dawnego grodu. Po drugie, gdy spojrzycie na szczyt z oddali bez trudu go rozpoznacie, ze względu na jego charakterystyczny kształt. Wielbiciele leśnych spacerów będą zachwyceni tym miejscem, a kochający malownicze panoramy wędrowcy znajdą pocieszenie w pięknych widokach na skrzyżowaniu pod Grodziskiem. Zachęcam Was, byście zajrzeli w to wręcz bezludne miejsce (w piękny słoneczny dzień spotkaliśmy na szlaku zaledwie 6 osób). To krótka i przyjemna wycieczka. Okoliczne miejscowości też nadają tej okolicy sielski-anielski klimat. Zdecydowanie warto!

Do zobaczenia na szlaku!

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s