Najpiękniejsza pętla w Beskidzie Makowskim? Tam gdzie króluje Koskowa Góra

Idealny pomysł na górską wycieczkę zaledwie godzinę drogi z Krakowa? Wystarczy przyjechać do Bogdanówki i odkryć piękno Koskowej Góry. Choć nie jest najwyższym szczytem Beskidu Makowskiego, to według mnie oferuje najpiękniejsze panoramy w tym paśmie. Ponadto trasa obfituje w ciekawe punkty, będące urozmaiceniem i lekcją historii. To świetny pomysł na szybki trekking lub rodzinną wyprawę z piknikami. Trasa nie jest trudna i sprawdzi się na wycieczkę o każdej porze roku.

Bogdanówka – Koskowa Góra – Bogdanówka: opis trasy

Trasa Bogdanówka – Parszywka- Koskowa Góra – Bogdanówka. Źródło: mapa-turystyczna.pl

Jeśli przyjeżdżacie tutaj samochodem i chcecie zrobić pętlę, to polecam Wam pozostawienie auta na jednym z dwóch usytuowanych obok siebie parkingów: pod kaplicą pw. św. Jana Chrzciciela lub pod OSP w Bogdanówce (tam też jest sklep Odido). Trasa zajmie Wam ok 3-4 godzin (w zależności od tego czy towarzyszą Wam np. dzieci) +ewentualny czas na relaks.

Zanim wybierzecie sobie kierunek wędrówki warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie podejścia wolicie: łagodniejsze, czy strome. Jeśli łagodniejsze to najpierw należy z parkingu cofnąć się nieco (z asfaltowej drogi odbijamy potem w lewo w kierunku Ekomuzeum) i czarnym szlakiem kierować w stronę Parszywki. Tutaj spora część podejścia wiedzie utwardzoną drogą najpierw wzdłuż domostw, a potem przez las. Jeśli stromsze podejścia to Wasz żywioł, to od parkingu kierujecie się w stronę szkoły a potem w lewo odbijacie czarnym szlakiem obok roli Szopy, przekraczacie rzeczkę Bogdanówka i tutaj najpierw wśród domostw, a potem przez pola, idziecie w kierunku szczytu.

Koskową Górę można też swobodnie odkryć idąc z tego parkingu cały czas asfaltową drogą, a potem przy rozwidleniu odbić albo w lewo i dotrzeć pod kapliczkę Trzeciego upadku na Łazach, idąc tym samym cały czas za rzeźbionymi stacjami drogi krzyżowej. Odbijając w prawo dotrzecie na Parszywkę a stamtąd też grzbietem można udać się na szczyt. Szczegóły znajdziecie w moim starym wpisie: Jak dotrzeć na Koskową Górę? Punkt wyjścia: Bogdanówka. Wiele osób wyjeżdża samochodami albo pod kapliczkę na Łazach, albo pod Wrzosowy Dwór i stamtąd wyrusza po prostu na spacer grzbietem góry. Tutaj od razu zaznaczę, że da się o każdej porze roku tutaj wyjechać, a na spacer można się wybrać nawet z wózkiem (zimą sankami)o czym wspominałam o tutaj: Bajeczne miejsca na spacery z wózkiem w Beskidzie Makowskim (część I).

Wracając do trasy, w której najpierw kierujemy się na Parszywkę (łagodniejsze podejście). Po drodze już na początku mijacie Ekomuzeum stworzone przez Andrzeja Słoninę. Jeśli jesteście większą grupą, albo towarzyszą Wam dzieci, to zdecydowanie warto wcześniej zadzwonić i umówić się przy okazji na zwiedzanie i małą lekcję historii tego regionu. Właściciel to nie tylko lokalny nauczyciel, regionalista, ale też artysta-rzeźbiarz. Miejsce, które od lat tworzy jest warte uwagi.

Nieopodal miniecie też zagrodę danieli, jeleni. Dzieci z pewnością będą zachwycone.

Gdy już wdrapiecie się na górę, powitają Was niesamowite panoramy na Beskid Wyspowy, na Tatry, a idąc dalej nawet Kraków można dostrzec. Pierwszym miejscem wartym zatrzymania i zobaczenia jest kaplica pw. św. Anny na Polanie. Z jej powstaniem wiąże się bardzo ciekawa legenda. Znajdziecie ją tutaj: Beskidzkie legendy. O tym, jak powstała kaplica św. Anny na Polanie. Dalej już nie czarnym a żółtym szlakiem idziecie w kierunku Parszywki. Liczy ona 842 metry wysokości nad poziomem morza. Jej wierzchołek jest mało wybitny. Parszywka ma postać długiego, zrównanego i szerokiego grzbietu o średniej wysokości około 800 m n.p.m. Więcej pisałam o niej o tu: Beskid Makowski: Parszywka – malowniczy szczyt z pięknymi kapliczkami. Tam też szerzej informowałam o uroczej kapliczce św. Weroniki, jaka powstałą tutaj kilka lat temu, a którą koniecznie zobaczcie.

W jej sąsiedztwie jest budynek, który od razu przykuje Waszą uwagę. To Wrzosowy Dwór. Oprócz noclegów i spa, oferuje on restaurację z bardzo smaczną kuchnią. W sam raz na przerwę obiadową z pięknym widokiem na Tatry. Latem można po prostu zrobić sobie przerwę na lody. Jest tutaj też trawiasta plaża z leżakami i plac zabaw. Jeśli jesteście tutaj w czerwcu/lipcu nie zapomnijcie zabrać jakiegoś pojemnika na borówki, bo na Koskowej Górze jest ich sporo! Szczególnie w okolicy Wrzosowego Dworu i szczytu Koskowej. Sama niejednokrotnie spędzałam tutaj tak letni czas.

Od razu też dodam, że odcinek między Parszywką a Koskową Górą to lekki spacer, praktycznie bez wielkich przewyższeń. Dlatego tak wiele osób, szczególnie w weekendy wyjeżdża tutaj i wędruje tylko po grzbiecie. Łatwo się zachwycić krajobrazem i widokami na wszystkie strony świata, bo grzbiet szczytu pokrywają w głównej mierze pola i łąki, a lasy pojawiają się tutaj tylko fragmentarycznie. Największe zalesienie jest a odcinku Parszywka – kaplica Trzeciego upadku na Łazach. Najlepsze krajobrazy na odcinku kaplica na Łazach – szczyt Koskowej Góry. Sama kapliczka to miejsce najbardziej charakterystyczne na tej górze. Z jej powstaniem wiąże się niesamowita legenda: Beskidzkie legendy: niezwykła historia małej kapliczki na Koskowej Górze . Zachęcam Was do jej przeczytania lub odsłuchania.

Spod kaplicy Trzeciego upadku na szczyt Koskowej jest już bardzo blisko. Ok 15 minut spaceru. Uwaga: przez sam wierzchołek góry nie przebiega szlak. Spod kapliczki idziecie żółtym szlakiem, a potem koło przekaźnika skręcacie w lewo. W pobliżu szczytu jest miejsce na ognisko. Można tu także pójść dłuższą ścieżką, jeśli na przykład chcecie wyjechac i potem spacerować wózkiem. Od kapliczki kierujecie się cały czas w drogą asfaltową, która potem zmienia się w szutrową, w kierunku osiedla Majdówka, a potem już żółtym szlakiem w stronę szczytu.

Potem już niebieskim szlakiem i kolejno czarnym schodzimy do centrum wsi. Ostrzegam: ten ostatni fragment czarnym szlakiem jest stromy, ale nie jakiś kamienisty. Dzieci tez sobie z nim poradzą.

Gdy pierwszy raz startowaliśmy na ten szlak, to ruszaliśmy w zasadzie z samego szczytu góry. Nocowaliśmy z widokiem na Babią Górę w Willi Wróblówka na zaproszenie jej właścicieli. Nie powiem, to chyba mój ulubiony beskidzki szczyt i nocleg tutaj to było moje małe marzenie, które miałam okazję spełnić. Pewnie jeszcze nie raz wrócimy, bo moje córki były zachwycone „domem z siatką” i ciągle o niego dopytują.

Ze względu na porę roku, wczesną wiosną dni są jeszcze krótkie, chcieliśmy przez tę najpogodniejszą cześć dnia spacerować po grzbiecie. Wybraliśmy więc trasę przez Parszywkę i Wrzosowy Dwór, gdzie zjedliśmy obiad schodziliśmy do centrum wsi. Ten najbardziej stromy kawałek, na szczęście nie za długi, pokonywaliśmy podczas powrotu do domku.

Koniecznie napiszcie mi, czy już pokonywaliście tę pętlę po Koskowej Górze. Jeśli tak, to które miejsce najbardziej Was urzekło!

Do zobaczenia na szlaku!


3 myśli w temacie “Najpiękniejsza pętla w Beskidzie Makowskim? Tam gdzie króluje Koskowa Góra

Dodaj komentarz