Beskid Mały. O wyprawie z Rzyk na Potrójną

Czarny szlak Rzyki-Potrójna (odcinek za Kapliczką Koronacji Matki Bożej)

Tydzień temu, gdy wszyscy jeszcze tylko marzyliśmy o śniegu, a on krył się w górach, wybraliśmy się na spotkanie z białym puchem. Pojechaliśmy w Beskid Mały, a dokładniej do Rzyk. Byliśmy tutaj jesienią, by odkryć uroki, jakie kryje: Leskowiec i Groń Jana Pawła II z Rzyk. Tym razem jednak nasz punkt wyjścia mieścił się na innym osiedlu (oznaczenie parkingu, „szlak na Potrójną”, znajdziecie na mapie na końcu wpisu). Zaparkowaliśmy samochód obok Parku Linowego Magiczna Osada na sporym parkingu.

Trasa z Rzyk na Potrójną

Z parkingu wyposażeni w nosidło i sanki ruszyliśmy czarnym szlakiem. Początkowo trasa wiedzie łagodnie wzdłuż rzeki. Na trasie są punkty ścieżki edukacyjnej Czarny Groń z tablicami informacyjnymi, które świetnie przybliżają informację chociażby o występującej tu roślinności, okolicznym lesie i żyjących w nim zwierzętach. Od trzeciej takiej tablicy robi się już stromo. I chociaż córka z pomocą męża pokonała na nogach spory kawałek, to sanki niosłam w dłoniach przez cały najbardziej stromy odcinek. Na szlaku nie było jeszcze tak dużo śniegu.

Nie będę ukrywać czarny szlak jest dość wymagający i męczący. Najbardziej na odcinku miedzy trzecim a czwartym punktem informacyjnym. Potem jest już nieco lżej. Zimą wybierając się na ten szlak warto mieć ze sobą kije, ale i raki, które usprawnią wędrówkę. Otoczenie jest malownicze, wszystko za sprawą starego lasu. Raz na jakiś czas przez prześwity w drzewach wyłaniały nam się piękne widoki na okoliczne szczyty.

Na czarnym szlaku mijamy Kapliczkę Koronacji Matki Bożej, a dalej bliżej szczytu jest jeszcze Pustelnia św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Wierzchołek góry jest bezleśny. I ponoć rozpościera się z niego fantastyczny widok. Dlaczego mówię ponoć? Bo nie było nam dane w pełni go podziwiać. Gdy wspięliśmy się na górę widoczność była kiepska. W pogodny dzień można stąd podziwiać: Pogórze Śląskie, Pasmo Bliźniaków, Dolinę Rzycką, główny grzbiet Beskidu Małego, Gorce, Pasmo Policy, Babią Górę, Pasmo Jałowieckie, Pilsko, Kotlinę Żywiecką, Grupę Lipowskiego Wierchu i Romanki, pasmo Wielkiej Raczy oraz Beskid Śląski.

Potrójna liczy 884 m n.p.m., ale warto zaznaczyć, że to dwuwierzchołkowy szczyt Beskidu Andrychowskiego (czyli wschodniej części Beskidu Małego). Na szczycie jest sporo miejsca by poszaleć jeżdżąc na sankach lub lepiąc bałwana. Niektórzy zimą ogrzewają się tutaj paląc ogniska. W cieplejsze pory roku na wierzchołku można urządzić fantastyczny piknik. Wszystko dlatego, że znajdują się tutaj rozległe hale pasterskie i łąki.

Tuż przy szczycie jest Chatka na Potrójnej, gdzie możecie zjeść lub napić się czegoś ciepłego i odpocząć. Nieopodal, około pół godziny drogi od szczytu, jest też Schronisko Chatka Pod Potrójną.

Drogę powrotną obraliśmy taka samą. Przyznam, że pierwotny plan zakładał taką pętlę:

Pętla: Rzyki – Potrójna – Łamana Skała – Rzyki

Wędrując z dziećmi, szczególnie z małymi i zimą, trzeba jednak czasem zmieniać nieco plany. Myślę, że wrócimy tutaj jeszcze o innej porze roku. Póki co, wracaliśmy tym samym szlakiem. Dzięki rakom zeszliśmy sprawnie, bo w około godzinę.

Czy wiesz że…

Nazwa Potrójna jest tak naprawdę wynikiem pomyłki? Przez miejscowych ten szczyt nazywany był zawsze Czarnym Groniem. Austriaccy kartografowie w latach 80. XIX wieku popełnili błąd. Nazwa wzięła się stąd, że domy znajdujące się na zboczach tej góry należą do osiedla Potrójna w miejscowości Rzyki i właśnie nazwa osiedla przeniesiona została na nazwę góry. Na austriackich mapach Potrójna ma wysokość 884 m, poniżej zaś tej nazwy znajduje się nazwa Czarny Groń, ale nie wiadomo co ona oznacza.

Podsumowując: czarny szlak z Rzyk na Potrójną jest dość wymagający, ale pełen uroku. Zimą sugeruję zabrać kije i raki, a wędrówka będzie znacznie łatwiejsza i przyjemniejsza. Potrójna jest fantastycznym punktem widokowym z rozległymi halami na szczycie. Jest tu też zaplecze noclegowe.

W Rzykach, naszym punkcie wyjścia jest też całe zaplecze turystyczno-rozrywkowe: parki linowe, stoki, restauracje, noclegi. Szczegóły znajdziecie chociażby na stronie ośrodka Czarny Groń. Nie ma tu miejsca na nudę. Wręcz przeciwnie, w tych okolicach można spędzić aktywny weekend pełen atrakcji.

Myślę, że jeszcze nie raz tutaj wrócimy. Zatem – do zobaczenia na szlaku!

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s