Stare Wierchy i Obidowiec z Poręby Górnej

Widok z zielonego szlaku na Polanie Suhora tuż po zejściu z Obidowca

Pierwsze wyjście w góry w Nowym Roku i w dodatku tak bardzo udane. Dziś opowiem Wam o trasie w Gorcach, która jest fantastyczną propozycją na jednodniowy wypad w góry. Jestem pewna, że potwierdzą to moi przyjaciele, z którymi ją pokonałam. Jest pełna malowniczych panoram oraz urokliwych lasów, głównie świerkowych.Całość trwa około 6 godzin i śmiało można ją pokonać nawet z dziećmi w zasadzie w każdym wieku.

Trasa z Poręby Górnej

Trasa: Poręba Górna – Stare Wierchy – Obidowiec – Suhora – Tobołczyk – Poręba Górna

Punktem wyjścia jest Poręba Górna (os. Chlipały). Dokładną lokalizację miejsca, w którym można zostawić samochód zaznaczyłam dla Was na mapie na końcu wpisu. Stąd ruszamy szlakiem zielonym. Po kilku minutach dochodzimy do miejsca, w którym zielony krzyżuje się z szlakiem żółtym. To właśnie żółtym szlakiem będziemy teraz podążać w kierunku schroniska na Starych Wierchach. Początkowo możemy podziwiać ładne widoki na Beskid Wyspowy. Później wkraczamy już do lasu, który jest niezwykle urokliwy. Od razu dodam, że jeśli tak jak my udajecie się w okresie zimowym, to warto zabrać raki. Nawet jeśli we wsiach, przez które przejeżdżacie, nie ma śladu śniegu. Raki nie ważą wiele, a zdecydowanie ułatwią Wam wędrówkę po zmarzniętych drogach leśnych. My założyliśmy je podczas podejścia żółtym szlakiem i towarzyszyły nam niemal nieustannie, choć na parkingu wydawało się, że aura jest raczej jesienna niż zimowa, to w zacienionych partiach lasu i na szczytach był jeszcze śnieg i co gorsza sporo lodu na ścieżkach. Łatwo się wtedy poślizgnąć.

Żółtym szlakiem idzie się przeszło godzinę. Ma kilka bardziej stromych podejść, ale nawet dzieciaki dadzą sobie na nich świetnie radę. Jest też kilka urokliwych miejsc, przy których można zrobić przystanek. Szlak prowadzi pod samo Schronisko PTTK na Starych Wierchach, a na ostatniej prostej łączy się z szlakiem czerwonym, którym od schroniska podążamy na Obidowiec (1104,6 m n.p.m.). Można nim też dojść na Turbacz.

Widok z Polany Pudziskiej

Około kilometr od schroniska (20 min spacerem) znajduje się urokliwa Polana Pudziska, a kilometr dalej Obidowiec. Szlak wiedzie grzbietem, dlatego praktycznie nie ma tu podejść, a wędrówka jest niezwykle przyjemna również ze względu na urokliwe otoczenie. Obidowiec porasta las świerkowy, a liczne polanki i prześwity pozwalają podziwiać panoramy na Tatry, Gorce oraz Beskid Wyspowy.

Po dojściu na Obidowiec, skręciliśmy na szlak zielony. Zejście jest dość strome, są nawet schody. Schodzi się jednak bardzo szybko i już po niespełna kwadransie jesteśmy na Polanie Suhora. To tu na wzniesieniu Suhora, tuż obok zielonego szlaku znajduje się obserwatorium astronomiczne. Należy ono do Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie i działa od 1987 roku. Jest najwyżej położonym obserwatorium astronomicznym w Polsce. Dla zwiedzających jest udostępniane bardzo sporadycznie, zatem jeśli macie ochotę zobaczyć i zwiedzić taką placówkę, to lepiej wybrać tę na Lubomirze, o której pisałam, choćby we wpisie Lubomir – świetny „plan B” na rodzinny wypad i podziwianie gwiazd. By zobaczyć Obserwatorium Astronomiczne na Suchorze z bliska, trzeba nieco odbić ze szlaku, który omija wzniesienie.

My podążaliśmy zielonym szlakiem aż do skrzyżowania przy Polanie Jaworzyna Porębska. Minęliśmy po drodze Polanę Tobołów i Tobołczyk, na która można się dostać cały rok wyciągiem krzesełkowym z Koninek. Tu od razu zaznaczę, że to wyciąg z pojedynczymi krzesełkami.

Zielony szlak, którym wędrowaliśmy, również wiódł do Koninek, dlatego na skrzyżowaniu przy Polanie Jaworzyna Porębska odbiliśmy w lewo na czerwony szlak rowerowy. Można nim dojść do Poręby Górnej, w której wcześniej zostawiliśmy samochód. Po drodze natrafiliśmy na fantastyczne miejsce z ławeczką. Roztaczał się z niej piękny widok w kierunku Beskidu Wyspowego.

Choć czerwony szlak rowerowy, którym podążaliśmy kończy się w innym miejscu niż zaparkowaliśmy, to idąc cały czas główną drogą zamknęliśmy pętlę. Nasza wycieczka trwała około 6 godzin, ale specjalnie się nie spieszyliśmy. Widoki na trasie są fantastyczne, otoczenie malownicze, ale przypominam, że w okresie zimowym warto mieć ze sobą raki.

Czy wiesz, że…

  • Na grzbiecie Obidowca 25 maja 1973 doszło do katastrofy lotniczej. Rozbił się samolot sanitarny, który transportował chore dziecko. Lot odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych, a w wyniku katastrofy zginęła matka dziecka. W miejscu tragicznego zdarzenia stanął symboliczny pomnik złożony ze szczątków samolotu. Do ażurowego krzyża przytwierdzona jest blacha poszycia samolotu, okrągła tarcza ze znakiem Czerwonego Krzyża, a także fragment śmigła. Na śmigle znajduje się wymalowany farbą napis: 25.V.1973 / Katastrofa lotnicza / † A. SKALIŃSKA / GDAŃSK.
  • Jedna z legend mówi, iż Obidowiec razem z Obidową tworzą parę zamienionych w góry kochanków.

Mam nadzieję, że i Wy się tu wybierzecie. Do zobaczenia na szlaku!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s