Gorce i ich król – Turbacz

Dlaczego Turbacz? Oto kilka powodów

Byliście kiedyś w Gorcach? Jeśli nie, to nie traćcie czasu i wybierzcie się w któryś weekend! A jeśli macie jakieś wątpliwości postaram się Was przekonać.

20150816_134500

Po pierwsze nie jest to szczyt, który wymaga specjalnych umiejętności, ogromnej wytrzymałości i wylewa z człowieka siódme poty. Co to to nie! Wyjście jest „dziecinnie” proste o czym świadczy spora ilość rodzin z dziećmi na szlaku. Nie oznacza to jednak, że zupełnie się nie zmęczycie.

Po drugie – jeśli piesze wędrówki nie są dla Was i zdecydowanie preferujecie rower tym bardziej powinniście się zmierzyć z Turbaczem. Na szczyt wiedzie kilka szlaków rowerowych.

Po trzecie – o każdej porze roku znajdziecie tutaj warunki do turystyki. Wiosną, latem i jesienią pieszej, rowerowej i konnej, a zimą do pieszej i narciarstwa biegowego.

Po czwarte i dla mnie chyba najważniejsze – piękne widoki i świeże powietrze. Czego więcej potrzeba aby odpocząć od miejskiego zgiełku i korporacyjnego biurka?

Po piąte – ogromna ilość szlaków. Gorczański Park Narodowy w porównaniu z położonym nieopodal Tatrzańskim Parkiem Narodowym jest zdecydowanie mniejszy, ale jakże ciekawy. Na sam Turbacz możecie wejść ośmioma szlakami.

Po szóste – dobra lokalizacja. Gorce są mniej więcej w połowie drogi między Krakowem a Zakopanem. Łatwo tutaj dojechać nie tylko samochodem, ale i publicznymi środkami transportu.

Po siódme – nie ma tutaj zatłoczonych szlaków, brak tłumów jak w Tartach, dzięki czemu wędruje się o wiele przyjemniej, swobodniej i spokojniej.

Po ósme – nie potrzebujecie specjalnego sprzętu, wystarczą wygodne buty i już możecie wyruszać (Pamiętajcie jednak żeby mieć przy sobie kurtkę, bo nawet w upalny dzień pogoda może spłatać Wam figla).

Po dziewiąte – to świetny sposób na spędzenie czasu z rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Przy okazji rozruszacie się trochę i spalicie trochę kalorii.

Po dziesiąte – w schronisku serwują pyszne jedzenie. A nic tak dobrze nie smakuje po długiej wędrówce i w czasie burzy jak ciepły żurek

Opis trasy: Koninki – Turbacz

Mogłabym wymieniać dalej, ale… czas przejść do sedna i opowiedzieć o jednej z możliwości wejścia na szczyt Turbacza. Wystartowaliśmy z Koninek w gminie Niedźwiedź. (Jadąc „Zakopianką” kierujcie się na Mszanę Dolną, a potem właśnie na Niedźwiedź i jedzcie do końca drogi). Przed wejściem na szlak jest spory strzeżony parking, za który zapłacicie połowę taniej niż w Zakopcu, bo 7 zł/ za cały dzień.

 

Jako, że wchodzicie na teren parku narodowego musicie wykupić bilet. Cena normalnego to chyba 4 zł. Do biletu dostajecie mapę, a potem już kierujecie się niebieskim szlakiem na szczyt. Moje pierwsze spotkanie z Turbaczem było wiosną ubiegłego roku. Wychodziliśmy jakoś ponad 2 godziny, ale nie pamiętam ile dokładnie. Natomiast wczoraj nasze podejście trwało 2 godz. 40 min. To był upalny dzień więc, było trudniej, ale daliśmy radę. Na samym początku zmierzacie ścieżką, która jest równa i wiedzie przez las więc idzie się przyjemnie. Nie trwa to jednak długo bo jakieś 15 min i zaczyna się strome podejście. Na szczęście szlak jest zadbany i dobrze przygotowany. Stopnie może i są strome, ale nie ma na nich wystających konarów czy wielkich kamieni. Plusem niebieskiego szlaku są też tablice informacyjne nt. „mieszkańców” i roślinności Gorczańskiego Parku Narodowego i ławeczki na których można odetchnąć i nabrać sił na dalszą wędrówkę. Jest ich naprawdę całkiem sporo. Podejście asem trwa ponad godzinę po czym na Średnim Groniem trafiamy na polanę (świetne miejsce na krótką przerwę) i ruszamy dalej w kierunku Czoła Turbacza (1259 m.n.p.m) znów zalesionym terenem. Kiedy wreszcie wychodzimy na Halę Turbacz możemy napawać się pięknymi widokami na: Beskid Wyspowy, który sąsiaduje z Gorcami, przy ładnej pogodzie może nam się udać dostrzec Jezioro Czorsztyńskie no i oczywiście Tatry!

Na Hali Turbacz znajduje się kaplica. Stoi w miejscu w którym 17 września 1953 roku św. Jan Paweł II (wtedy jeszcze Karol Wojtyła) po raz pierwszy odprawił mszę świętą twarzą do wiernych (grupy przyjaciół i gorczańskich pasterzy). Tak, tak nasz papież też chodził po Gorcach

Z Hali Turbacz do schroniska idzie się już ok 15 min. My doszliśmy nieco szybciej ponieważ nadciągała burza. Schronisko PTTK na Turbaczu jest spore na tle innych beskidzkich schronisk. I o ile pogoda jest ładna (czego my niestety już na szczycie nie doświadczyliśmy) fantastycznie widać słowackie Tatry.

Jako, że na szczycie zastała nas burza, którą przeczekaliśmy w schronisku z talerzem ciepłej zupy i kawą nie wracaliśmy według planu zielonym szlakiem, a potem żółtym do Koninek, ale wyruszyliśmy ponownie niebieskim. W dól schodzi się już znacznie szybciej, jednak nie ma się co oszukiwać idąc w deszczu trzeba uważać, żeby się nie poślizgnąć, a na stromym zboczu nogi czują spore obciążenie. W dół zeszliśmy jednak dwa razy szybciej i już po przeszło półtorej godziny byliśmy na parkingu. Zapomniałam dodać, że u stóp Turbacza przy niebieskim szlaku znajduje się pole namiotowe, więc jeśli jesteście fanami biwaków i surwiwalów zachęcam do skorzystania

Turbacz – kilka ciekawostek

A na koniec jeszcze kilka ciekawostek  Wiecie skąd wzięła się nazwa Gorce? Związana jest prawdopodobnie ze słowem „gorzeć” (palić się, płonąć) i pochodzi od sposobu uzyskiwania polan śródleśnych metodą żarową.

Właściwy Gorczański Park Narodowy utworzono dopiero w 1981 r. Początkowo miał powierzchnię 5908 ha, w 1988 r. został rozszerzony do 6763 ha, później zwiększono jeszcze jego powierzchnię. Stan na 2002 r. wynosi 7030 ha.

Najstarszym sakralnym zabytkiem GPN jest kapliczka Bulandy na Polanie Jaworzyna Kamienicka

Mam nadzieję, że choć trochę zachęciłam Was do wyprawy na Turbacz  A może już byliście i postanowicie tam powrócić?

Do zobaczenia na szlaku!

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s