Leżing, pleżing kontra… odkrywanie Beskidów, czyli pomysł na atrakcyjny długi weekend bez telewizora

Lada dzień wielu z nas rozpocznie długi weekend. Jedni jak przystało na kanapowców będą uprawiać leżing-pleżing. Inni odstawią pilota, tablet, komputer i poszukają wrażeń poza miejscem zamieszkania. Wybór miejsca, do którego można pojechać jest bardzo szeroki, gdyż współczesny człowiek, poza finansowym, nie ma innych ograniczeń. I może w Egipcie, czy na Hawajach jest ciepło, ale po co męczyć swoje ciało podróżą, skoro można tu na miejscu pomęczyć je wędrówką w otoczeniu fantastycznych krajobrazów. Przy okazji wielu chwali cudze, tylko dlatego, iż nie zna własnego.

100_3905

Cudne widoki odnaleźć można w na przykład w polskich górach, ale nie trzeba od razu ruszać na zatłoczone tatrzańskie szlaki. Bliżej są Beskidy. Równie urokliwe, a przy tym o wiele spokojniejsze. Co więcej, wędrówki po Beskidach stanowią świetną rozgrzewkę przed zdobywaniem najwyższych szczytów w Tatrach. Jakie jeszcze są plusy? Bez wątpienia cenowe. Znaczna większość szlaków beskidzkich jest „darmowa”, ponieważ wycieczka odbywa się poza terenem parku narodowego, a baza noclegowa nota bene dość rozbudowana, dostępna jest na każdą kieszeń. Można również wybrać się z grupą znajomych, zabrać ze sobą namiot i ahoj przygodo. Poza tym, co tu dużo mówić, trochę ruchu i świeżego powietrza nikomu jeszcze nie zaszkodziło, zwłaszcza mieszkańcom wielkich aglomeracji miejskich i studentom przez sesją.

DSCN0393.JPG

Jeśli nadal nie macie pomysłu na długi weekend, który rozpoczyna się lada dzień, spakujcie plecak, zabierzcie parę wygodnych butów i kurtkę przeciwdeszczową (pogoda lubi płatać figle) i odkryjcie Beskid Wyspowy, Żywiecki, czy też Średni, albo Mały. Ścieżek i tras czeka na Was mnóstwo. Można również skorzystać z gotowych rozwiązań i przyłączyć się do akcji Odkryj Beskid Wyspowy. Na stronie internetowej ”akcji” znajdziecie informacje o ciekawych trasach, wartych odwiedzenia miejscach, a także bazie noclegowej w Beskidzie Wyspowym.

DSCN0341.JPG

Jeśli zamiast wycieczek pieszych wolicie te rowerowe, to odsyłam Was do dwóch opisanych już wcześniej na blogu tras. Jedna wiedzie wokół malowniczego Jeziora Dobczyckiego, a druga m.in. dorzeczem Raby.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s