
Turbacz zimą to jedna z tych wycieczek, które długo zostają w pamięci. Choć Gorce nie są najwyższym pasmem w Polsce, potrafią zachwycić spokojem, przestrzenią i widokami – szczególnie wtedy, gdy przykrywa je śnieg. Tym razem wybraliśmy sprawdzony szlak na Turbacz, który pokonaliśmy w typowo zimowych warunkach.
To dobra propozycja zarówno dla osób szukających zimowego trekkingu, jak i dla rodzin z dziećmi – przy odpowiednim przygotowaniu można zabrać nawet sanki.
Choć tym razem pokonywaliśmy ten szlak w zimowych warunkach, warto podkreślić jedno: to bardzo uniwersalna, całoroczna trasa. Szlak na Turbacz sprawdza się zarówno latem, gdy kusi widokami z gorczańskich polan, jak i jesienią, kiedy lasy mienią się kolorami. Wiosną zachwyca świeżą zielenią, a zimą oferuje ciszę, śnieg i zupełnie inny klimat gór.
To właśnie ta zmienność sprawia, że Turbacz jest miejscem, do którego chce się wracać – każda pora roku pokazuje go z innej strony. Trasa nie traci na atrakcyjności niezależnie od sezonu, zmienia się jedynie charakter wędrówki i wymagania sprzętowe.
Jak dotrzeć na Turbacz z Nowego Targu – Oleksówki?

Szlak prowadzi przez lasy, polany i charakterystyczne gorczańskie przestrzenie. Zimą trzeba liczyć się z ubitym śniegiem i oblodzonymi fragmentami, dlatego tempo marszu jest wolniejsze niż latem.
Turbacz zimą – dlaczego warto?








Turbacz to najwyższy szczyt Gorców i nie bez powodu nazywany jest ich królem. To góra dostępna, ale nie banalna. Zimą pokazuje zupełnie inne oblicze: jest ciszej, spokojniej i bardziej surowo.
Jak piszę szerzej w osobnym wpisie o Turbaczu: Gorce i ich król – Turbacz, to miejsce ważne nie tylko krajobrazowo, ale i historycznie oraz kulturowo. Zimą szczególnie docenia się jego otwartość przestrzeni i charakter polan, które w śnieżnej odsłonie robią ogromne wrażenie.
Schronisko na Turbaczu – ciepły przystanek na trasie

Dużym atutem tego szlaku jest fakt, że na samym Turbaczu znajduje się schronisko PTTK, które dla wielu osób bywa celem samym w sobie. To miejsce, w którym można ogrzać się po wyjściu na szczyt, napić się czegoś ciepłego i zjeść ciepły posiłek. Zimą taki przystanek jest szczególnie doceniany – pozwala nabrać sił przed dalszą drogą lub spokojnie odpocząć przed zejściem.
Schronisko sprawia, że szlak na Turbacz jest bardziej przyjazny także dla rodzin z dziećmi oraz dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z zimowymi wędrówkami. To również kolejny argument za tym, że jest to trasa dobra o każdej porze roku – niezależnie od sezonu można tu liczyć na chwilę wytchnienia pod dachem.
Zimowy trekking z dziećmi – czy to dobry pomysł?




Tak – pod warunkiem dobrego przygotowania.
Ten szlak można przejść z dziećmi, a na łagodniejszych fragmentach sanki naprawdę się przydają. Dla najmłodszych to świetna motywacja, a dla rodziców – realne wsparcie na zmęczonych nogach.
Warto jednak pamiętać, że:
- zimą trasa zajmuje więcej czasu,
- dzień jest krótszy,
- warunki mogą się szybko zmieniać.



Zimowe wyposażenie turysty – co naprawdę się przydaje?
Podczas tej zimowej wycieczki sprawdził się klasyczny zimowy zestaw, który opisuję dokładniej w osobnym poradniku. Na trasę na Turbacz zimą szczególnie polecam:
- raczki – miejscami są niezbędne,
- kije trekkingowe – bardzo pomagają na podejściach i zejściach,
- stuptuty – chronią przed śniegiem wpadającym do butów,
- termos z ciepłym napojem,
- czołówkę – zimą to obowiązek,
- dodatkową warstwę ocieplającą na postoje.
To nie jest miejsce na improwizację – zimowe Gorce wymagają rozsądku. Szczegóły znajdziecie we wpisie: Jak przygotować się na zimowy trekking? Oto mój niezbędnik
Odbicie na trasie: Brama w Gorce – warto zaplanować postój
Na opisywanym szlaku znajduje się możliwość odbicia do Centrum Przyrodniczo-Edukacyjnego „Brama w Gorce”. To miejsce:
- czynne przez cały rok,
- idealne na krótki postój,
- szczególnie ciekawe dla rodzin z dziećmi.
Jeśli macie więcej czasu lub szukacie urozmaicenia zimowej wędrówki, zdecydowanie warto je uwzględnić w planie trasy.








Czy warto iść na Turbacz zimą?
Zdecydowanie tak. Zimowy szlak na Turbacz w Gorcach to świetna propozycja dla tych, którzy szukają spokojnej, ale wartościowej górskiej wycieczki. To trasa, która:
- daje satysfakcję,
- nadaje się na zimowy trekking,
- sprawdzi się również w wersji rodzinnej,
- pozwala połączyć przyrodę, ruch i edukację.
Jeśli lubicie zimowe wędrówki i chcecie zobaczyć Gorce w ich najbardziej cichej odsłonie – ten szlak będzie bardzo dobrym wyborem. My na pewno tutaj jeszcze nie raz wrócimy. To zdecydowanie łagodniejsza opcja niż niebieski szlak z Koninek. Natomiast jeśli macie sporo czasu i chcecie odkryć Turbacz z przeciwnej strony (okolice Koninek) to nieco zmodyfikujcie ten szlak: Stare Wierchy i Obidowiec z Poręby Górnej– na pewno się nie zawiedziecie! A przy okazji możecie odkryć obserwatorium astronomiczne na Suchorze.
Namówiłam Was na Turbacz zimą? Jeśli tak to… do zobaczenia na szlaku!
