Lubicie jeździć rowerem? Ja uwielbiam. Gdzie można się wybrać rowerem w Beskidach? Na przykład wokół Jeziora Dobczyckiego.
Jako punkt startowy wybrałam Myślenice. Dojedziecie tu w pół godzinki z Krakowa. Samochód można zostawić chociażby na parkingu koło hali sportowej na Zarabiu, pod wiaduktem, lub na parkingu w centrum obok sklepu Carrefour (ul. Słowackiego).
Poniżej zobaczyć możecie trasę, którą pokonałam.

Trzeba przyznać – lekko nie było. Te okolice mają to do siebie, że raz jest z górki, a raz po górkę. Można się zmęczyć, więc od razu Was ostrzegam, początkujący rowerzysta raczej nie podoła.
Z Myślenic kierowałam się na Polankę,a stamtąd na Zawadę. Później już do Brzączowic i tu muszę przyznać odcinek nie dość, że malowniczy, to jeszcze całkiem lekki do przejechania. Potem na horyzoncie był już cel mojej wyprawy – zamek w Dobczycach.


Tuż obok malowniczo położonego dobczyckiego zamku mieści się skansen, który również warto przy okazji zwiedzić. Więcej o zamku dowiecie się >>> TUTAJ
Droga powrotna do Brzezowej wydawała się całkiem lekką przejażdżką, ale… pod górkę (dosłownie) było już w Drogini. Tutaj nawet ja wymiękłam i kawałek prowadziłam rower. Może ta trasa nie jest najlżejsza, ale za to dostajemy wynagrodzenie w postaci malowniczych widoków. Bo czy może być coś piękniejszego niż góry i jezioro na jednym obrazku? Rzecz jasna, że nie!
Jeśli zatem macie wolny dzień i lubicie rower wybierzcie się na przejażdżkę wokół Jeziora Dobczyckiego i koniecznie zajrzyjcie na zamek! 😉

5 myśli w temacie “Rowerem wokół Jeziora Dobczyckiego”