Wiosnę znalazłam na… Maciejowej

Bez wątpienia najpiękniejsze polany skąpane w krokusach znajdziemy w Tatrach. Dolina Chochołowska nie ma tu sobie równych. Jest jednak czynnik, który zniechęca do jej odwiedzenia w wolny wiosenny weekend – tłumy. Czekanie prawie godzinę w kolejce po to by przedzierać się przez ludzi, chyba jest nie dla mnie. Nie mówię, że nie warto, ale lepiej wykorzystać na to jakiś wolny dzień w tygodniu o ile taki jest. W tym roku niestety takiej możliwości nie miałam, więc postanowiłam poszukać fioletowych śladów wiosny w Beskidach.

Miejsc, gdzie beskidzkie polany pokrywają fioletowe kwiaty, nie jest mało. Tutaj chyba prym wiodą Gorce. Zatem jeśli tylko macie czas polecam spacer na Turbacz. O jednym z szlaków na ten szczyt pisałam tutaj – KLIK  Jeśli natomiast nie macie wiele czasu, to może tak jak ja ślady wiosny znajdziecie na… Maciejowej! Tak tuż przy Bacówce znalazłam piękne krokusy. Podejrzewam, że gdybym dotarła tutaj tydzień, czy dwa tygodnie wcześniej byłoby ich znacznie więcej.

Spacer na Maciejową to w ogóle świetny pomysł na popołudniową lub poranną aktywność. Jeśli zatem jesteście gdzieś w okolicach Rabki Zdrój to nie zwlekajcie, wyruszajcie w drogę!  Maciejowa wznosi się na 815 metrach nad poziomem morza. Szczyt położony jest w długim grzbiecie biegnącym od Turbacza na północny zachód do Rabki-Zdroju. Przez Maciejową przebiega Główny Szlak Beskidzki im. Kazimierza Sosnowskiego. Grzbiet Maciejowej oraz północne zbocza są odsłonięte, a z polany polana Maciejowa roztaczają się szerokie i malownicze widoki na Babią Górę, Pasmo Polic oraz Beskid Makowski.

Jeśli nie macie na tyle czasu by wspiąć się na szczyt to na ok. 1 km na południowy wschód od szczytu, na wysokości 852 metrów n.p.m., znajduje się Bacówka PTTK na Maciejowej. Tutaj też podziwiać możecie malownicze widoki, a wiosną znajdziecie właśnie krokusy! Oto dowody:
 

To również świetne okolice na zimowe wypady w góry. Nie tylko pospacerujecie, ale i pojeździcie na nartach. Na północnym stoku znajduje się zespół wyciągów narciarskich, z których najdłuższy dociera w pobliże wierzchołka. Zatem o każdej porze roku warto choć na chwilę tutaj zajrzeć.


Nam wypad na Maciejową zajął łącznie z dojazdem ok 3-4 godzin. Zabraliśmy też naszego czworonoga, bo nie wiem jak Wasze psiaki, ale nasz uwielbia spacery po Beskidach. Na Maciejowej podobało mu się chyba bardziej niz rok wcześniej w zatłoczonej Dolinie Chochołowskiej. Myślę, że wrócę tutaj jeszcze zimą, bo warto!
Do zobaczenia na szlaku!

2 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s