Na Baraniej Górze, czyli u źródła najdłuższej rzeki w Polsce

barania 8 Płynie Wisła płynie,
Po polskiej krainie.
A dopóki płynie Polska nie zaginie.

– to słowa jednej z najbardziej znanych patriotycznych pieśni o Wiśle. Chyba wszyscy potrafimy zanucić tę piosenkę. Nie wszyscy jednak pamiętamy, gdzie swoje źródło ma Wisła. I o ile miejscowość jesteśmy jeszcze w stanie dobrze odgadnąć, bo skoro Wisła to pewnie w Wiśle, o tyle ze szczytem i pasmem górskim mamy już problem.
Już tłumaczę. Rzeka zaczyna swój bieg na stokach Baraniej Góry w Beskidzie śląskim. To stąd wypływają Biała i Czarna Wisełka, które łączą się w Jeziorze Czerniańskim, tworząc Wisłę.
Nie byłabym sobą, gdybym będąc w Wiśle nie wybrała się właśnie na ten szczyt. Góra ma 1220 metrów n.p.m. i spokojnie możecie się na nią wybrać z dziećmi.

Mapa tutaj: https://mapa-turystyczna.pl/node/barania-gora

Trasa, którą pokonaliśmy liczyła 20 km. Nie jest to trasa wymagająca. Ruszyliśmy szlakiem niebieskim. Trasa przez kilka pierwszych kilometrów asfaltową ścieżką wzdłuż rzeki, o ledwie zauważalnym zróżnicowaniu w wysokości.

Jasne jest jednak to, że jeśli przez długi czas idzie się lekko, po płaskim wręcz szlaku, to później czeka nas strome podejście. Tak też jest i na Baraniej. Najpierw łagodnie, a potem ostro pod górę. Warto jednak trochę się powpinać, bo nawet w pochmurny dzień panorama jest fantastyczna. No i co tu się oszukiwać, spacer na świeżym powietrzu jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodził.

Na szczycie jest wieża widokowa. Dzięki temu, podziwianie widoków jest jeszcze przyjemniejsze. Przy pięknej pogodzie malowniczo prezentuje się grupa Wielkiej Raczy. Jednaj nawet w pochmurny dzień (My na taki trafiliśmy) nie ma co narzekać w kwestii widoków.

barania 10barania 9barania 6

Szczyt jest częściowo zalesiony, więc w upalny dzień znajdziecie wśród drzew schronienie przed słońcem.

Plusem Baraniej jest również fakt, iż na szczyt wiedzie wiele szlaków. Dzięki temu nie musicie schodzić i wychodzić tą samą trasą. Tak też uczyniliśmy i my. Wychodziliśmy niebieskim, schodziliśmy czerwonym. Na szczyt możecie się też wybrać rowerem  Taką opcję też przewidziano, a szlaki rowerowe są równie atrakcyjne. Schodząc mijaliśmy schronisko PTTK na Przysłupie  Bardzo malownicza okolica. Jeśli potrzebujecie wyciszenia i odpoczynku w otoczeniu drzew, szumu strumyka, to śmiało wbijajcie.
Zapomniałam dodać, że Barania Góra znajduje się na obszarze rezerwatów: „Barania Góra” i „Wisła”. Ten drugi chroni faunę dolin rzek.

Mam nadzieję, że i Wy wybierzecie się na ten szlak. W końcu gdzie lepiej sprawdzić, skąd ta Wisła płynie, jak nie u źródła

Do zobaczenia na szlaku!

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s