
Zastanawiasz się, gdzie wybranym jesiennym weekendem uciec od tłumów, by nacieszyć się złotą polską jesienią i panoramicznymi widokami na góry? Beskid Żywiecki ma wciąż wiele mało popularnych i spokojnych zakątków. Jednym z nich jest Lachów Groń (1045 m n.p.m.), na który wyruszyliśmy prosto z urokliwej miejscowości Koszarawa.
To wyjątkowo przyjemna, bezpieczna i bardzo widokowa trasa, która idealnie sprawdzi się na rodzinną wycieczkę z dziećmi. Poniżej znajdziesz wszystkie praktyczne szczegóły, poradnik dotyczący parkowania oraz małe ciekawostki ze szlaku!
Koszarawa – punkt startowy i spokojne klimaty Beskidu Żywieckiego

Naszą przygodę rozpoczęliśmy w Koszarawie – spokojnej wsi położonej u stóp pasma Jałowieckiego. Auto bez problemu zaparkowaliśmy pod kościołem w Koszarawie (warto pamiętać o niedzielnych godzinach mszy, jeśli wybieracie się w dzień świąteczny).
Samo podejście do skrętu na żółty szlak to kilka minut spaceru wzdłuż drogi, a nie przez cały ten odcinek jest chodnik. Na szczęście ruch samochodowy nie jest tu duży. Koszarawa urzeka sielskim klimatem. Po drodze mija się m.in.: tradycyjne, stare drewniane domy z niektóre z nich z charakterystycznymi zdobieniami. Zanim wejdzie się do lasu, tuż nad domami, idzie się skrajem malowniczych łąk, na których pasą się krowy oraz owce. Dla naszych dzieci wiejskie zwierzęta pasące się na otwartej przestrzeni były ogromną atrakcją.
Trasa z Koszarawy na Lachów Groń – parametry i trudność

Nasza ekipa liczyła 4 osoby: dwoje dorosłych oraz dwie dzielne małe turystki w wieku 5 i 8 lat. Obie dziewczynki całą trasę pokonały na własnych nogach.
- Start: Koszarawa (parking przy kościele)
- Oznakowanie: Żółty szlak
- Czas wejścia (z dziećmi): ok. 2 godziny (narzucane tempem 5-latki)
- Czas wejścia (dorośli / starsze dzieci): ok. 1:15 h
- Trudność: Łatwa / Średnia (momentami nieco stromsze podejścia, ale bez trudności technicznych)
Wskazówka dla rodziców: Szlak na niektórych odcinkach bywa nieco bardziej stromy, dlatego w przypadku dzieci poniżej 4–5 roku życia zdecydowanie polecamy zabrać ze sobą nosidło turystyczne. Wózek dziecięcy się tutaj nie sprawdzi.
Jesienna magia na szczycie. Panoramy i miejsce na ognisko
Choć na trasie pojawiają się nieco bardziej wymagające podejścia, wycieczka jest niezwykle satysfakcjonująca. Prawdziwa nagroda czeka jednak na górze. Lachów Groń oraz polany podszczytowe oferują fantastyczne, otwarte panoramy na Beskid Żywiecki oraz sąsiednie pasma.
Gdy stanęliśmy na szczycie w piękną, słoneczną jesienną sobotę, widoki po prostu zapierały dech w piersiach. Jesienna paleta barw dodawała miejscu niesamowitego uroku.










Co warto wiedzieć o szczycie Lachów Gronia?
- Miejsce na ognisko: Na górze znajduje się wyznaczone miejsce do napalenia ogniska. Jeśli pogoda dopisuje, koniecznie zabierzcie ze sobą kiełbaski i zapałki! My trochę żałowaliśmy, że o tym nie pomyśleliśmy, bo warunki były wręcz idealne.
- Idealne miejsce na piknik: Mimo braku kiełbasek z ogniska, nasz tradycyjny piknik z herbatą z termosu i kanapkami potrwał ponad godzinę. Delektowanie się słońcem i przestrzenią w takim miejscu to najlepszy reset od codzienności.
Cisza i spokój, o które dziś tak trudno w górach
Największe zaskoczenie tej wycieczki? Pustki na szlaku! W pogodną, jesienną sobotę – kiedy popularne szlaki w Beskidach pękają w szwach – na trasie z Koszarawy nie spotkaliśmy praktycznie nikogo. Dopiero na samym szczycie odpoczywało kilka osób.
Jeśli szukacie alternatywy dla zatłoczonej Babiej Góry czy Skrzycznego, Lachów Groń jest strzałem w dziesiątkę.



Lachów Groń z Koszarawy – Podsumowanie i praktyczne podpowiedzi
- Dla kogo? Dla rodzin z dziećmi (od ok. 5 lat lub z nosidłem), dla osób szukających spokoju oraz pięknych widoków.
- Gdzie zaparkować? Parking pod kościołem w Koszarawie.
- Co zabrać? Prowiant na ognisko, kocyk na piknik, aparat/telefon do zdjęć panoram.
Lachów Groń z Koszarawy to miejsce, które urzeka od pierwszych kroków – sielską wsią, zwierzakami na łąkach, przyjemną leśną ścieżką i na koniec bajkową panoramą na szczycie. Zdecydowanie polecamy wpisać ten szlak na listę Waszych beskidzkich celów!
Do zobaczenia na szlaku!
A jeśli chcesz mnie wesprzeć, bym mogła tutaj dodawać jeszcze więcej ciekawych pomysłów na wycieczki, to postaw mi symboliczną kawę! : https://buycoffee.to/odkrywajacbeskidy

