Dolina Kamienicy (Gorce) z dzieckiem i wózkiem. Idealny szlak na upalne dni!

Gdy z nieba leje się żar, a termometry w Krakowie pokazują wartości bliskie rekordu, naturalnym odruchem jest szukanie cienia i chłodu. Ostatnio podjęliśmy spontaniczną decyzję o ucieczce z rozgrzanego miasta i… to był absolutny strzał w dziesiątkę! Naszym celem stała się Dolina Kamienicy w Gorcach – i jak się okazało, to absolutnie idealny szlak na spacer z dziećmi, wózkiem czy hulajnogą.

Jeśli zastanawiacie się, gdzie w Gorce na łatwy spacer, w dodatku taki, który uratuje Was przed letnim skwarem, zapraszam na relację z naszej rodzinnej wyprawy. Opowiem Wam, jak wygląda trasa na Polanie Trusiówka, ile kosztuje wstęp do Gorczańskiego Parku Narodowego i o naszym niezwykłym, wręcz niesamowitym spotkaniu z pewnym tajemniczym mieszkańcem tych lasów!

Startujemy z Polany Trusiówka

Naszą wycieczkę rozpoczęliśmy na Polanie Trusiówka (tuż za Lubomierzem-Rzekami), gdzie znajduje się duży, wygodny parking. Koszt postoju za cały dzień to 15 zł. Na miejscu działa punkt informacyjny Gorczańskiego Parku Narodowego. Jeśli nie kupiliście wcześniej biletów wstępu do parku online, możecie zrobić to tutaj na miejscu (pamiętajcie o gotówce!). Aktualny cennik i zasady wstępu zawsze warto podejrzeć bezpośrednio na stronie GPN.

W punkcie GPN można również zaopatrzyć się w pamiątki, które będą świetną przypominajką z Gorców. Sama Polana Trusiówka to także świetnie przygotowane miejsce biwakowe – są tu stoliki, wiaty, miejsce na ognisko oraz toaleta.

Spacer wzdłuż potoku – idealny dla dzieci, wózków i hulajnóg

Większość letnich szlaków w pełnym słońcu potrafi dać w kość, ale nie ten! Ścieżka do kultowej Papieżówki (i jeszcze kawałek dalej) biegnie wzdłuż szemrzącego potoku Kamienica. Las dawał nam zbawienny cień, rzeka przyjemny powiew chłodu, a ptaki urządziły nam po drodze prawdziwy koncert.

Co najlepsze, trasa na tym odcinku jest szeroka, płaska i bardzo wygodna. Śmiało możecie wybrać się tutaj na spacer z dziećmi w wózku, zabrać hulajnogi, a także zaplanować wycieczkę na rowerach. Nasza 4,5-letnia córka pokonała cały szlak samodzielnie na własnych nóżkach i to zupełnie bez trudu!

Po drodze minęliśmy urokliwe stawy, które służą do obserwacji płazów. Oczywiście musieliśmy się przy nich na chwilę zatrzymać – wypatrywanie żab i innych mieszkańców stawu to dla dzieciaków zawsze ogromna frajda. Kawałek dalej, na schowanym w głębokim cieniu stoliku z ławkami, zjedliśmy obiad z termosu. Wierzcie mi, w takich okolicznościach przyrody domowe jedzenie smakuje o niebo lepiej!

Ważna wskazówka logistyczna dla rodziców: Szeroka, asfaltowa droga idealna pod wózek czy hulajnogę prowadzi do samej Papieżówki (i kawałek za nią). Jeśli podróżujecie z maluszkiem w wózku, najlepiej zrobić tutaj dłuższą przerwę i wrócić na Polanę Trusiówka tą samą drogą. Dalsza część naszej trasy – czyli pętla ścieżki przyrodniczej – nadaje się już wyłącznie dla pieszych (ewentualnie dla rodzin z dzieckiem w nosidle).

Spokój pod Papieżówką i przyrodnicza ścieżka

Gdy dotarliśmy do Papieżówki (skromnego szałasu, w którym w 1976 roku odpoczywał Karol Wojtyła), zrobiliśmy sobie drugą, dłuższą przerwę. I tutaj spotkało nas ogromne, pozytywne zaskoczenie. Wierzcie lub nie, ale w samą środku niedzieli nie było tutaj tłumów! Przez dłuższy czas pod samą Papieżówką odpoczywaliśmy zupełnie sami, wsłuchując się w ciszę.

Po odpoczynku postanowiliśmy pójść kawałek dalej, ruszając ścieżką przyrodniczą. Szlak zaczął piąć się łagodnie pod górę, wokół panował niesamowity spokój. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że ta leśna cisza szykuje dla nas niezwykłe spotkanie…

Oko w oko z królem gorczańskich nocy!

Przy zejściu – które było chyba najstromszym fragmentem całej ścieżki edukacyjnej i ostatecznie utwierdziło nas w przekonaniu, że wózek (nawet ten najbardziej terenowy!) nie miałby tu żadnych szans – usłyszeliśmy nagle głośny szelest.

Chwilę później tuż przed oczami mojego męża przeleciał potężny ptak! Wyostrzyliśmy wzrok, gdy usiadł na pobliskim drzewie. To była sowa! Przez moment odleciała kawałek dalej, ale wciąż idealnie pozowała nam do obserwacji. Byliśmy niesamowicie podekscytowani.

Jesienią odwiedziliśmy siedzibę Gorczańskiego Parku Narodowego podczas akcji „Noc Sów”, gdzie uczyliśmy się rozpoznawać te piękne ptaki. Dzięki tej wiedzy nie miałam wątpliwości: nad naszymi głowami siedział majestatyczny puchacz!

Co ciekawe, w Gorcach występuje aż 5 gatunków sów: oprócz puchacza możecie tu spotkać puszczyka uralskiego, sóweczkę, włochatkę oraz sowę uszatą. Nam trafiło się spotkanie z tym największym i zobaczyć go za dnia to prawdziwy przyrodniczy los na loterii!

Podsumowanie – dlaczego warto?

Dolina Kamienicy w Gorczańskim Parku Narodowym to rewelacyjny pomysł na wakacyjny dzień. Dzięki zacienionym miejscom i bliskości wody można tu spędzić miło czas nawet w największe upały. To jednak nie tylko schronienie przed słońcem, ale też wspaniała lekcja przyrody na żywo. Bogactwo roślin, mnóstwo gatunków ptaków (w tym, jak się przekonaliśmy, sów!) oraz wszechobecne płazy sprawiają, że idzie się stąd z szeroko otwartymi oczami.

Jeśli szukacie inspiracji na kolejny weekend – ruszajcie w Gorce! Więcej o urokach tego regionu przeczytacie bezpośrednio na oficjalnej stronie Dolina Kamienicy – GPN.

Z Polany Trusiówka szczególnie wiosną polecam Wam wyruszyć na ścieżkę „Dolina Gorcowego Potoku” – urokliwa trasa dla każdego w Gorcach. Na początku wiedzie wzdłuż potoku, by potem wznieść się w górę na piękne gorczańskie polany. Wiosną znajdziecie tutaj krokusy.

A dla wszystkich, którzy chcą lepiej poznać przyrodę gorczańską polecam odwiedzić Wystawa przyrodnicza w Ośrodku Edukacyjnym GPN – punkt obowiązkowy dla wielbicieli Gorców a potem udać się na spacer Gorce: Odkryj Park Dworski Hrabii Wodzickich i Górę Chabówka a także na Potaczkowa z Poręby Wielkiej – szlak, na który lubimy wracać.

Do zobaczenia na szlaku!


Dodaj komentarz