
Zawoja ma to do siebie, że za każdym rogiem kryje coś, co potrafi zaskoczyć nawet nas – stałych bywalców tych okolic. Po ostatnich emocjach w Zawoi Czatoży, trafiliśmy na miejsce, które idealnie uzupełnia zimowy plan dnia – zarówno dla maluchów, jak i starszaków. Mowa o ścieżce, na której to… zwierzęta przejmują rolę przewodników.
Realistyczne rzeźby i opowieści z lasu
Tuż przy wjeździe do Czatoży, niemal naprzeciwko wyciągów narciarskich „Wojtek”, skrywa się niezwykła atrakcja – Babiogórskie Ścieżki. Poznacie tutaj bohaterów Babiogórskiego Parku Narodowego, a przy okazji poczujecie się jak na niezwykłej plenerowej galerii. Ten krótki spacer może się stać niezwykłą lekcją przyrody, z której dziecko wyniesie wiele faktów, obali sporo mitów o mieszkańcach lasu i poczuje się jak prawdziwy odkrywca.

To świetny przykład na to, jak połączyć edukację z naturalną ciekawością dziecka. Główną rolę grają tu drewniane rzeźby zwierząt, które wykonano z niesamowitą dbałością o szczegóły. Wyglądają tak realistycznie, jakby za chwilę miały ożyć w zimowej scenerii.
Nasze dzieci z zachwytem słuchały opowieści przytaczanych przez kolejnych mieszkańców lasu. Taka forma narracji sprawia, że spacer przestaje być tylko „przejściem trasy”, a staje się odkrywaniem tajemnic przyrody. To genialna opcja na urozmaicenie rodzinnego wyjścia, szczególnie gdy chcecie zachęcić dzieciaki do aktywności w formie zabawy.











Jak zaplanować czas w tej części Zawoi?
Ścieżka znajduje się w takim miejscu, że grzechem byłoby nie połączyć jej z innymi atrakcjami regionu. My mamy na to dwa sprawdzone sposoby:

- Dla aktywnych na śniegu: Ścieżka ze zwierzętami to idealna odskocznia po szaleństwie na stoku. Jeśli Wasze dzieciaki szalały właśnie na nartach, snowboardzie czy sankach na pobliskim „Wojtku”, taki krótki spacer pozwoli im wyciszyć emocje i złapać oddech w otoczeniu babiogórskiej przyrody.
- Dla głodnych wiedzy: Możecie też wsiąść w auto (lub przejść się kawałek) i udać się pod budynek dyrekcji Babiogórskiego Parku Narodowego. Tam czeka na Was wystawa przyrodnicza, a tuż obok swój początek ma ścieżka dydaktyczna Mokry Kozub. To przyjemna lekcja przyrody w plenerze, którą o tej porze roku szczególnie polecam.
Jeśli jesteście tutaj, bo odkrywacie Babią Górę albo Mosorny Groń, a może wspinacie się na Kolisty Groń, albo Mędralową, to możecie połączyć górską wycieczkę z spacerem po Babiogórskich Ścieżkach. Czy przed czy po dłuższym szlaku, możecie z dziećmi w ten sposób utrwalić wiedzę o zwierzętach zamieszkujących okolicę. Naprzeciwko ścieżki jest spory plac zabaw. Tuż obok jest też parking więc zapewniam – spędzicie tutaj dłuższą chwilę.
Zawoja kolejny raz udowadnia, że ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko główne szlaki. Takie perełki sprawiają, że Beskidy odkrywamy wciąż na nowo, nawet podczas krótkiego, rodzinnego spaceru.
Dajcie znać, czy mieliście już okazję spotkać babiogórskie zwierzęta na swojej drodze!



Do zobaczenia na szlaku!

