Potaczkowa z Poręby Wielkiej – szlak, na który lubimy wracać

Są takie miejsca w Beskidach, do których wraca się nie dlatego, że są najwyższe, najbardziej spektakularne czy „obowiązkowe”. Wraca się do nich, bo dobrze się tam oddycha, bo widoki za każdym razem cieszą tak samo, a wędrówka daje czystą przyjemność – bez pośpiechu i bez narzekania.
Potaczkowa jest właśnie jednym z takich miejsc.

To jedna beskidzkich wysp w Gorcach, która idealnie sprawdzi się na spokojny spacer, również z dziećmi – o każdej porze roku.


Parking w Porębie Wielkiej przy Dyrekcji GPN – dobry początek wycieczki

Wycieczkę na Potaczkową najczęściej zaczynamy w Porębie Wielkiej, zostawiając samochód na parkingu przy budynku Dyrekcji Gorczańskiego Parku Narodowego. To bardzo wygodne miejsce startowe, a dodatkowym atutem jest to, że przy okazji można odwiedzić Ośrodek Edukacyjny GPN.

Jeśli macie chwilę (a warto ją znaleźć!), zajrzyjcie na wystawę przyrodniczą, o której pisałam tutaj:
➡️ Wystawa przyrodnicza w Ośrodku Edukacyjnym GPN – punkt obowiązkowy dla wielbicieli Gorców

To świetne wprowadzenie do gorczańskich wędrówek – szczególnie z dziećmi.


Jak dotrzeć na Potaczkową?

Dokładny przebieg zielonego i czarnego szlaku znajdziesz tutaj:
➡️ Szlak na Potaczkową – mapa turystyczna

Zielony szlak – spokojny marsz bez pośpiechu

Z parkingu ruszamy zielonym szlakiem. Początkowo asfaltem, ale już po kilku minutach wkraczamy na polną drogę, wiodącą wzdłuż niżej położonego strumienia. Tutaj można też wybrać się na ścieżkę przyrodniczą, którą szerzej opisałam tutaj: Gorce: Odkryj Park Dworski Hrabii Wodzickich i Górę Chabówka. To jeden z tych odcinków, które od razu uspokajają – łagodny, niewymagający, idealny na niespieszny spacer. Tylko sama końcówka jest nieco stromsza, ale nawet kilkulatek pokona ja bez trudu o każdej porze roku.

Droga prowadzi spokojnie, bez stromych podejść, dlatego Potaczkowa świetnie sprawdza się jako:

  • trasa rodzinna
  • krótka wycieczka po pracy
  • pomysł na zimowy spacer

Po pewnym czasie zielony szlak łączy się z czarnym, którym ruszamy dalej w kierunku Potaczkowej.


Czarny szlak na Potaczkową – widoki, dla których tu wracamy

Czarny szlak prowadzi przez otwarte polany, a to właśnie one sprawiają, że tak bardzo lubimy tu wracać. Widoki są rozległe i zmienne – zależnie od pory roku i światła. I co dla nas ważne: to taki szlak, na którym nie słyszymy narzekań w stylu „mamo, a daleko jeszcze?” 😉

Często, będąc już w okolicach Potaczkowej, podchodzimy jeszcze na pobliską Chabówkę. Spacer grzbietem jest krótki i bardzo przyjemny, a z każdym krokiem odsłaniają się kolejne pejzaże. O Chabówce i parku dworskim hrabiów Wodzickich pisałam więcej w tym wpisie:
➡️ Urokliwa Góra Chabówka i park dworski hrabiów Wodzickich w Porębie Wielkiej

To bardzo naturalne przedłużenie spaceru – bez zmęczenia, za to z dodatkowymi widokami.


Odpoczynek na szczycie – miejsce na ognisko i panoramę

W rejonie Potaczkowej znajduje się wyznaczone miejsce na ognisko, są ławostoły i ławeczki, więc można tu naprawdę miło odpocząć. To jedno z tych miejsc, gdzie lubimy usiąść na dłużej – z herbatą, czymś do przekąszenia i widokiem, który sam w sobie jest nagrodą.

Na szczycie stoi też zadaszony ołtarz polowy, a odkrywcy Beskidu Wyspowego raz w roku maja tutaj mszę w ramach akcji: Odkryj Beskid Wyspowy

Potaczkowa była już wcześniej opisana na blogu:
➡️ Pod Potaczkową – Beskidzka Wyspa, gdzie krzyż ogromny stoi

Jeśli jeszcze tam nie byliście – warto nadrobić.


Potaczkowa zimą – w poszukiwaniu śniegu i sanek

Kilka dni temu znów wybraliśmy się na Potaczkową – tym razem w poszukiwaniu śniegu. I jak zwykle to był dobry wybór. Z polanek w okolicach szczytu dzieci mogły pozjeżdżać na sankach, a my mieliśmy czas na spokojny odpoczynek i podziwianie zimowego krajobrazu.

To naprawdę świetny szlak na zimowe spacery, ale warto pamiętać o jednej ważnej zasadzie:
👉 nie jeździmy sankami ani jabłuszkami po szlaku turystycznym.

Zjazdy najlepiej organizować na pobliskich łąkach, tak aby:

  • nie niszczyć szlaku przez wyślizganie
  • nie stwarzać zagrożenia dla innych turystów
  • zachować to miejsce w dobrej kondycji na kolejne sezony

Dlaczego Potaczkowa to jeden z naszych pewniaków?

✔️ łatwy szlak w Gorcach
✔️ idealny na rodzinne spacery
✔️ świetny również zimą
✔️ widokowa Beskidzka Wyspa
✔️ miejsce na ognisko i dłuższy odpoczynek
✔️ możliwość połączenia z Chabówką

CZY WIESZ ŻE…

Nazwa wzniesienia wywodzi się od znanego w tych okolicach rodu Potaczków (z Podobina). Byli oni właścicielami znacznych terenów wypasowych oraz lasów w Gorcach w XVIII wieku. Ale kiedyś o Potaczkowej mówiło się też Kotelnica. Wiem, wiem, że wiele takich kotelnic w górach mamy. A wiecie skąd w ogóle wywodzi się ta nazwa? Gwarowo oznacza kotlinę lub inną depresję w terenie, ale co w tym wypadku istotne jeśli chodzi o etymologię – miejsce kocenia się i zimowania owiec.

Poniżej kilka kadrów z wystawy przyrodniczej w GPN i parku dworskiego Hrabi Wodzickich w Porębie Wielkiej. Lubimy tutaj wracać o każdej porze roku:

To jedna z tych tras, które nie nudzą się nawet po kilku powrotach – i właśnie dlatego tak bardzo lubimy tu wracać 🌿Od razu dodam też, że w okolicy warto też podejść/ a nawet podjechać samochodem tutaj: Gorce: Orkanówka – muzeum biograficzne Władysława Orkana pełne krokusów. Dom Władysława Orkana to nie tylko muzeum, ale także świetne miejsce widokowe.

Inne miejsca Które polecam Wam w okolicy na rodzinne wycieczki:

Zagórzańskie Dziedziny – mało popularne miejsca, które zachwycają panoramą

Polana Turbaczyk z dziećmi – spokojna wędrówka, zabawa i odpoczynek w sercu Gorców

„Dolina Gorcowego Potoku” – urokliwa trasa dla każdego w Gorcach

Góra Grunwald – szybka wycieczka z malowniczymi widokami w Mszanie Dolnej


Jedna myśl w temacie “Potaczkowa z Poręby Wielkiej – szlak, na który lubimy wracać

Dodaj komentarz