
Czasem szukasz pomysłu na ekspresową wycieczkę z dziećmi w góry? W dodatku chciałbyś żeby trasa była łatwa, krótka przyjemna z bajkowymi widokami, a przy tym żebyś się nie martwił gdzie zaparkujesz samochód? Dziś mam dla Ciebie propozycję, która spełnia wszystkie te wymagania – musisz zatem odkryć wzniesienie nad Mszaną Dolną, które kiedyś miejscowi nazywali Burdelówką, a od 1910 roku nazywa się Grunwaldem.
Jak dotrzeć na Grunwald?

Samochód można zaparkować na parkingu parafii św. Michała Archanioła. Potem nie cofajcie się, jak sugerują google maps, ale skróćcie sobie trasę przechodząc przez teren kościoła. Następnie w dół ul. Jana Pawła II, aż do głównej ulicy Marszałka Piłsudskiego i tutaj skręcacie w lewo (w kierunku Limanowej) i idziecie aż miniecie Delikatesy Centrum. Potem skręcacie w ulicę Grunwaldzką i zaraz po przekroczeniu mostku na rzece Słomka zobaczycie kierunkowskaz ścieżki spacerowej na Grunwlad. Idziecie ulicą cały czas pod górkę, aż do kolejnego kierunkowskazu przy którym skręcicie w prawo.









Wtedy też rozpocznie się ta urokliwsza część trasy. Będziecie mogli podziwiać miasteczko, otoczone beskidzkimi wyspami. Lubogoszcz, Szczebel i Luboń Wielki pięknie się stąd prezentują. Stamtąd jeszcze kilka lub kilkanaście minut, w zależności od tego czy idą z Wami dzieci, czy nie i znajdziecie się pod metalowym krzyżem, który stoi tutaj od 1990 roku. Tutaj panorama się poszerza i odsłania się prawdziwy urok Zagórzańskich Dziedzin – Beskid Wyspowy przechodzi płynnie w pasmo Gorców. Wszystko to możecie podziwiać siedząc wygodnie na ławce.













Krzyż to jednak nie jest wierzchołek tej niewielkiej góry. Warto przedłużyć spacer o jeszcze kilka minut. Choć wyjście na szczyt nie jest oznakowane przez PTTK, to jednak na wierzchołku wzniesienia jest tabliczka. Tutaj warto na chwilę się zatrzymać i napawać pięknym widokiem, szczególnie na pasmo Gorców. Na tę wycieczkę warto zabrać koc, w słoneczny dzień nie zapomnijcie o czapkach, bo na wzgórzu nie ma zacienionych miejsc.
My spędziliśmy tutaj fantastycznie czas z dziećmi. Był piknik na łące z pyszną zupą z termosa, było puszczanie i łapanie baniek. Były obserwacje motyli i owadów, zbieranie kwiatów, bo otaczały nas pachnące i kwieciste łąki. A po drodze na górkę było liczenie ślimaków. Nasze dzieci były zachwycone wycieczką.


A to ciekawe…
Skąd poprzednia nazwa Burdelówka? „Była to tzw. nazwa dzierżawcza utworzona od nazwy osobowej (nazwy człowieka) Burdel, a z kolei ta nazwa powstała od słowiańskiego rzeczownika burdel, czyli ‘bałagan, nieporządek, waląca się chałupa’ (por. Ale f ty chołpie, łu tyk Pietrów jez burdel). Nie ma ten wyraz nic wspólnego z wyrazem francuskim bordel ‘dom publiczny’. Natomiast tzw. nazwa dzierżawcza góry, utworzona od nazwy (nazwiska) Burdel za pomocą przyrostka -ówka mówi, że ten człowiek jest (był) właścicielem tej ziemi, tej góry, że ją dzierży, czyli trzyma, że ona jest jego własnością. A więc w tym przypadku dowiadujemy się, że ta góra jest własnością człowieka o nazwisku Burdel lub mieszkańców osiedla Burdele. Takie nazwisko istniało w Mszanie, ale już za moich czasów jego nosiciele, wszyscy (!), zmienili je na inne, ponieważ było ono kojarzone właśnie z wyrazem francuskim, gdyż polski wyraz burdel zanikł, i było to już nie nazwisko, a przezwisko. Zresztą również polskie znaczenie tego wyrazu miało negatywne konotacje i nazwa pierwotnie zapewne była przezwiskiem. Zniknęło również osiedle Burdele” (źródło: https://www.mszana.pl/)
Mszanę Dolną i okolicę zamieszkują Górale Zagórzańscy. Nazwę Zagórzanie, trafnie oddającą odizolowanie niedużej grupy grzbietami górskimi, po raz pierwszy odnotował Wincenty Pol w swojej publikacji Rzut oka na północne stoki Karpat, z 1851 r. Nie jest pewne, czy była ona etnonimem. (źródło: https://www.etnozagroda.pl/gorale-zagorzanscy)

6 myśli w temacie “Góra Grunwald – szybka wycieczka z malowniczymi widokami w Mszanie Dolnej”