„Dnia jednego o północy”, czyli kolędowanie po kliszczacku

Dnia jednego o północy, gdym zasnął w ciężkiej niemocy.
Nie wiem, cy na jawie cy mi się śniło, że koło mej budy słońce świeciło x2.

Sam się czemprędzej porwałem i na drugich zawołałem
na Kubę, na Maćka i na Kaźmierza, by wstali czemprędzej mówić pacierza x2.

Nie rychło się podźwignęli,bo byli bardzo zasnęli,
alem ich po trochu wziął za cuprynę, by wstali przywitać Bożą Dziecinę x2.

Przyznaje dawno, bardzo dawno mnie tu nie było. I szczerze Wam powiem baaaaaaardzo się za tą moją małą przestrzenią Internetu stęskniłam. Można rzec, że nie było mnie tutaj rok, bo witam Was już w 2017! A witam się fragmentem jednej z kliszczackich pastorałek, jako że trwa nadal okres bożonarodzeniowy.

To niezwykły czas. Od dziecka kojarzy mi się z kolędowaniem. Moja rodzina to niezła mieszanka. Owszem, wszyscy jakby nie patrzeć jesteśmy Kliszczakami, ale jednak w obrębie różnych miejscowości w jakich mieszkamy, popularne są inne pastorałki. Gdy jednak schodziliśmy się już w jednym domu, uwielbialiśmy z kuzynostwem słuchać, jak nasi rodzice śpiewają kolędy, bo te kolędy słyszeliśmy tylko tutaj, a nie w kościele, czy telewizji.

A jak to było z tym kolędowaniem przed laty?

Kiedyś kolędowanie u Kliszczaków rozpoczynało się w drugi dzień Świąt. Wędrówka po domach obchodzona była bardzo uroczyście. Kolędnikami bywali ludzie dorośli oraz młodzież. Odgrywali różne scenki z Narodzenia Pańskiego, które urozmaicali śpiewem pastorałek. W Nowy Rok natomiast obchodzili wzajemnie swoje domy obsypując owsem lub pszenicą składając sobie najserdeczniejsze życzenia. W okresie Nowego Roku kultywowany był również zwyczaj tzw. herodów (pasterze w strojach góralskich z laskami, głośno śpiewali i grali na fujarkach).

koleda
Fot: Mieczysław Nowak

W Trzech Króli po kolędzie chodzili, tu nie będzie zaskoczeń, Trzej Królowie. Przebierali się za Mędrców i odwiedzali sąsiednie wioski. Bili kijami i śpiewali pastorałki. Tego dnia nie wolno było kolędować w swojej wiosce. (Grunt to pozostać nierozpoznanym). W zamian za taką kolędę można było zarobić pieniądze i skosztować czarny placek, którym gospodarze częstowali przybyszy.

Te zwyczaje, choć żywe, gdy nasi rodzice byli jeszcze młodzi, obecnie praktycznie wygasły. Dzieciaki coraz rzadziej się przebierają, co ja mówię! coraz rzadziej kolędują, a jak już to śpiewają popularne ogólnopolskie kolędy. Cieszę się, że w moim domu jeszcze czasem słychać śpiew takich pastorałek jak: Tam przy górze przy dolinie czy Pójdziemy bracia w drogę z wieczora, ale i W tej kolędzie, co dziś będzie….

Pewnie zapytacie dlaczego stawiam na pastorałki niż piękne kolędy jak np. Cicha noc? Uwielbiam kolędy pod każdą postacią, ale w pastorałkach jest ta prostota. Ponadto historia Bożego Narodzenia opowiedziana jest z pozycji prostego człowieka. Nie ma tu udawania,nie ma patosu. Jest przede wszystkim radość z niesienia radosnej nowiny i spotkania z Bożą Dzieciną. Wsłuchując się w tekst nie da się nie uśmiechnąć. Zresztą jak mówi wers jednej z nich: kto był smutny, dziś wesoły niechaj każdy będzie,bo jak w niebie tak na ziemi, pokój głoszą wszędzie!

Wielu mieszkańcom pewnie tego rodzaju radości brakuje. Można mieć pięknie wysprzątany dom, perfekcyjnie udekorowany na święta. Można robić sobie z bliskimi selfie na Facebook czy Instagram w święta, ale czy to nam da taką radość jak wspólne, radosne kolędowanie? Nie, zdecydowanie nie! Jeśli po tym co napisałam macie ochotę zobaczyć jak wyglądało takie śpiewanie i kolęda po kliszczacku to zespół Kliszczacy z Tokarni niejednokrotnie pokazywał, jak to kiedyś wyglądało. Cieszę się, że są takie inicjatywy, bo młodzi ludzie, jak na przykład ja, są w stanie sobie wyobrazić jak Święta spędzali ich rodzice, czy dziadkowie. Jak było wesoło!

Was też zachęcam do zobaczenia chociażby fragmentu!

Dajcie mi znać, czy w Waszych domach słychać w okresie świątecznym jeszcze jakieś pastorałki. Jeśli macie ochotę poznać jakieś teksty kliszczackich kolęd, dajcie znać. Z chęcią się nimi z Wami podzielę!

A tymczasem żegnam się z Wami składając serdeczne życzenia:
Na szczęście, na zdrowie
na ten Nowy Rok,
by się darzyła pszenica i groch.
W każdym kątku po dzieciątku,
a na piecu troje!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s