Malownicza kraina sadów na zboczach Kostrzy

20130728_13482028 lipca tego roku, w ramach akcji Odkryj Beskid Wyspowy wraz z czwórką przyjaciół udaliśmy się na Kostrzę. Wzniesienie ma 720 m n.p.m. i znajduje się na północ od Tymbarku. Szczególnie okazale prezentuje się od północnej strony, dominując nad okolicznym krajobrazem. Wraz z moimi towarzyszami zdecydowaliśmy się na urozmaicenie wędrówki, dlatego wychodziliśmy z zupełnie innej strony niż schodziliśmy.

Wystartowaliśmy w miejscowości Jodłownik. (Już na początku ostrzegam, że szlak zielony, którym szliśmy jest kiepsko oznaczony i można przegapić oznaczenia i nie zauważyć skrętu w lewo tylko iść prosto jak gdyby nigdy nic, a potem wracać. Warto pytać mieszkańców o szlak, w przypadku gdy przez dłuższy czas nie widzimy oznaczeń). Podejście nie należy do stromych i nawet najmłodsi świetnie sobie radzą ze zdobyciem szczytu. Szlakiem zielonym wychodzi się niewiele ponad dwie godziny, najpierw w otoczeniu malowniczych widoków krainy sadów, potem równie pięknym lasem bukowym. Trzeba tutaj dodać, że w owym lesie rośnie 180-letni pomnik przyrody o średnicy 5,5 metra – Pan Buk.

Na olesionym szczycie możemy się rozczarować, bo podziwianie panoramy będzie nieco utrudnione, ale nie niemożliwe. My jako, że udaliśmy się na Kostrzę w ramach akcji Odkrywamy Beskid Wyspowy, uczestniczyliśmy w plenerowej mszy świętej, której oprawą muzyczną zajął się regionalny zespół. Byłam zaskoczona, ale i szczęśliwa, że tak wielu turystów spotkałam na szczycie Kostrzy.

Po krótkim odpoczynku i mszy zeszliśmy również zielonym szlakiem, ale tym razem do Tymbarku- miejscowości znanej Polakom z produkcji owocowych soków. (Już wiecie dlaczego nazywam tę okolicę krainą sadów). Pierwszy etap zejścia jest dość stromy i trzeba uważać, aby się nie potknąć się na przykład o wystający konar drzewa, bo to mogłoby się nie najlepiej skończyć. Natomiast później możemy po raz kolejny cieszyć się niesamowitymi widokami. Jeśli traficie na tak wspaniałą pogodę jaka towarzyszyła mnie to wzrost poziomu hormonów szczęścia pomimo potu i zmęczenia macie gwarantowany. Poczujecie się sielsko.

Zatem jeżeli nie macie pomysłu na weekendowe przedpołudnie, albo popołudnie,macie dość miejskiego zgiełku i chcecie odpocząć aktywnie, a Beskid Wyspowy jest Wam po drodze nie ma się nad czym zastanawiać – pakujcie plecaki i w drogę!

A na zachętę czas na Kostrzę w zdjęciach:

One comment

Odpowiedz na Ciecień ze Szczyrzyca – jeden punkt wyjścia, kilka alternatywnych szlaków – Odkrywając Beskidy Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s